,,Wierzę, że nie ma głębszej osoby, bardziej przepełnionej miłością, życzliwszej i doskonalszej niż Jezus. 
Nie tylko nie ma nikogo takiego, jak on. Nigdy nikogo takiego nie będzie".
Jest w Ewangelii takie wydarzenie (J 12, 20-22): przychodzą Grecy do Filipa i proszą go, by mogli zobaczyć Jezusa. Chcą ujrzeć Jezusa. Chcą zobaczyć, kim On jest. Są zaciekawieni.

Moje oczy, którym na co dzień ufam, gdy czytam książkę, sprawdzam rozkład jazdy PKP lub szukam zgubionego klucza, nieraz wprawiają mnie w zakłopotanie. Pokazują mi w kościele zwykły, biały chleb, a ja usilnie staram się zobaczyć w nim coś więcej.Jakże trudno jest w patrzeniu wyjść poza to, co widoczne. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. „Dobrze widzi się tylko sercem” – jak słusznie uczył lis Małego Księcia.

„Chcemy ujrzeć Jezusa” – te słowa Greków nie tylko znaczą „widzieć”, ale „uwierzyć, zrozumieć, pojąć sens”. Grecy proszą o dar wiary, która odsłoni im prawdziwą tajemnicę Jezusa. Prośba ta przekracza zwykłą ciekawość i chęć poznania lokalnego bohatera. Przybywają oni z daleka, należą do innego ludu, ich podróż była z pewnością męcząca i uciążliwa, a wybrali się w nią z powodów duchowych. Teraz pragną ujrzeć Jezusa: nie tylko, by Go przelotnie pozdrowić, ale by poznać głębię Jego osobowości (tożsamości) i pojąć Jego życiowe przesłanie.

Nie chcemy suchych teorii o Jezusie. Chcemy Go zobaczyć! Chcemy Go poznać! Chcemy widzieć Jego twarz! Chcemy wejść z Nim w dialog!
Wiemy, że gdy człowiek tłumi swe uczucia, pragnienia, szkodzi samemu sobie. A co się dzieje z człowiekiem, który tłumi swoje pragnienie Boga? Widzieć Jezusa, kontemplować Jego oblicze to nieugaszone pragnienie, ale człowiek, niestety, może także je stłumić. Dzieje się tak poprzez grzech, którego istota polega właśnie na oderwaniu wzroku od Stwórcy i zwróceniu go ku stworzeniu.

Aby zobaczyć Jezusa, trzeba przede wszystkim pozwolić, by On popatrzył na nas!

Chrześcijaństwo nie jest tylko jakąś doktryną; jest spotkaniem w wierze z Bogiem, który stał się obecny w naszej historii poprzez wcielenie Jezusa.Szukajmy Jezusa oczyma ciała w wydarzeniach życia i w obliczach innych ludzi; ale szukajmy Go także oczyma duszy, poprzez modlitwę i rozważanie słowa Bożego, w Eucharystii, w Kościele. Jeżeli nauczymy się odkrywać Jezusa w Eucharystii, będziemy umieli odkryć Go także w waszych braciach i siostrach, w szczególności tych najbiedniejszych.

1. Bóg nie zapyta Cię jakim samochodem jeździłeś, 
ale ile osób podwiozłeś?
2. Bóg nie zapyta Cię jaki miał metraż Twój dom, 
ale ile w nim osób gościłeś?
3. Bóg Cię nie spyta w co się ubierałeś, 
ale zapyta kogo ty przyodziałeś?
4. Bóg nie zapyta ile zarobiłeś, 
ale w jaki sposób?
5. Bóg Cię nie spyta jakie piastowałeś stanowisko, 
ale zapyta jak pracowałeś?
6. Bóg Cię nie spyta ilu miałeś przyjaciół,
ale zapyta dla jak wielu byłeś przyjacielem?
7. Bóg Cię nie spyta w jakim otoczeniu mieszkałeś, 
ale zapyta jak traktowałeś swego sąsiada?
8. Bóg Cię nie spyta o kolor Twej skóry, 
ale zapyta o kolor Twego charakteru?
9. Bóg Cię nie spyta dlaczego tak długo zwlekałeś 
z przyjęciem wiarą Zbawienia. 
On z miłością poprowadzi 
Cię do Twego niebiańskiego mieszkania.
Darmowe strony internetowe dla każdego